Oliwia:
Czas minął bardzo szybko.Właśnie dzisiaj zostanę panią Goetze.
Cała rodzina,przyjaciele,reprezentacja no i pedofil Fabian ;).
Cudownie.Za 2 miesiące ma przyjśc na świat nasz synek i córeczka.
Jak to Igła stwierdził:"masowa produkcja w państwa Goetze".
A z Iwonką to co było?Mniejsza.Ubrana w swoją wymarzoną suknię,stałam
przed ołtarzem i właśnie ślubowałam miłoś,wierność i te inne bajery.
Nadszedł moment pocałunku.Mario nie miał z tym problemu. ;)
No i trzeba imprezę zacząć!Oczywiście mistrz parkietu Oliwia i wojtek
No przecież to oczywista oczywistość!
Gdzieś tak o 1 w nocy wróciliśmy do domu.Gdy Mario przeniósł mnie przez próg
zabolał mnie cholernie brzuch.No nie teraz.
-Ała...Mario postaw mnie-tylko tyle wydusiłam z siebie
-Oli jedziemy do szpitala chodź...
-Daj mi sie przebrać Mario-poszłam i ledwo co dałam radę.
Pojechaliśmy do szpitala i co się okazało.Rodzę.
Tak....najepiej.Cały ten "zabieg" zniosłam...
Wymęczona leżałam na łóżku i spoglądałam na nasze maleństwa...
Tego widoku nigdy nie zapomnę.
Mario:
SIedziałem,siedziałem i czekałem aż Oliwia urodzi.
SIedziałem,siedziałem i czekałem aż Oliwia urodzi.
To były najgorsze trzy godziny!!Żony nie zobaczysz.
Dzieci też,to cholera co masz robić...No ja nie mogę.
Dzieci też,to cholera co masz robić...No ja nie mogę.
-Panie Goetze,pańska żona chce kogoś panu przedstawić.
Alleluja!Ludzie ile można czekać.
-Mario...-nie czekał na jej dalsze słowa,pocałowałem ją i od razu spojrzałem na dzieci.
Synek po tatusiu-jakby inaczej,córeczka po mamusi.
-To co jak nazwiemy chłopczyka?-spytałem
-Victor,a dziewczynkę Lea...
-Piękne imię jak jej mama!-dostało się,ale dla niej zniosę wszystko-To co
wysyłamy wszystkim?
-No dobra,wrzucaj zdjęcia na fanpag'a Twojego,hotki czekają!
-Ty jesteś moją największą hotką-Oliwia była zalogowana i....
-NIE MASZ POLUBIONEGO MOJEGO FANPAGE'A?!SZCYT BEZCZELNOŚCI!
Dzieci zaczęły płakać.Brawo Mario,dobry przykład im dajesz...
-Mario to nie moja wina,jak chcę polubić to ty masz ochotę!
Co ja Tobie na to poradzę.Jak nie to,to jesteś głodny!
-Też Cię KOCHAM!-pocałowałem ją w policzek,a ona sięzarumieniła.
-Tak słodko wyglądasz...-stwierdziła,dy trzymałem dzieci na rękach.