Oliwia:
6
godzin później Wojtek był już na miejscu.
Opowiedziałam
mu wszystko.
-Oliwia,ale
on nie miał wyboru!-bronił go
-Wojtek,ale
ja go kochałam te trzy miesiące bez niego były inne...
Cały
czas siedział mi w głowie.Nie mogłam się go pozbyć.
-Teraz
też nie możesz...
-Dziękuję,że
tu jesteś...Wiesz co dam radę...
-No
i zuch dziewczyna!
2
miesiące później
Dzisiaj
jest ten dzień...Dzień w którym zdobędziemy
MISTRZOSTWO
WŁOCH.
Wojtek,Igła,cała
Sovia i Jastrzębie przyjechało mnie wesprzeć.
Jak
zwykle gwizdek.Podanie,odbicie,atak!
AS!!!!Znowu,gwizdek,odbicie
blok i znowu AS!
WYGRAŁYŚMY!MISTRZOSTWO!!!!
-Wojti!!Igła!!Michał!!-biegłam
w ich stronę
-Dziewczyno
tu się należy MVP!-stwierdził Ignaczak
-Bez
was by się to nie udało!
-Misiak!-stwierdził
Wojtek
-To
ja!-zaczęliśmy się śmiać
-Oliwcia
my idziemy,a ty pogadaj tu sobie z nim!
Mario:
Musiałem
pojechać z Felixem na Mistrzostwo Włoch.
Nie
dałby mi spokoju,ale miałem szansę pogadać z Oliwią.
-Oli!
-Feli,stęskniłam
się.
-Rozwaliłaś
ich!
-Dzięki.
-Hej-pomachałem
-Cześć-lekko
się uśmiechnęła-Feli idź do Wojtka na chwile
później
poznam Cię z dziewczynami ok?
-Okey!
-Oliwia,ja
przepraszam...
-Nie
tłumacz się.Wybaczam Ci,ale moje zaufanie będziesz musiał jakoś
zdobyć.
-Dziękuję.
-Przepraszam!-pobiegła
w stronę łazienki,przeraziłem się trochę nie wiedziałem
co
się z nią działo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz