Oliwia:
Obudziłam
się w pkoju,ale to nie był mój pokój.
To
był pokój Mario.
Zeszłam
na dół zobaczyć czy ktoś jest.
-Dzień
Dobry-oznajmiłam
-A
właśnie,mamo to jest moja dziewczyn a Oliwia-wyszczerzył się
-Cześć
Oliwio.
-Dzień
Dobry.
-Siadaj
masz tu obiad,bo spałaś dobre 9 godzin w czasie jazdy i
4
w domu.
-Oooo...razem
13 numer braciszka-pomyślałam
Zjadłam
ze smakiem obiad i poszłam pod prysznic i założyć
świeże
ubranie.
-Oliś,misiu
idziemy na spacer?
-Oczywiście...
Udaliśmy
się...na SIP?!
-Mario...
-Taaaak?
-Czemu tutaj
przyszliśmy?
Mario:
Chciałem
ją przedstawić chłopakom.
-Eeee...jak
to powiedzieć...lepiej chodź.
Poszliśmy
na stadion.
-No
dobra chłopaki to jest Oliwia.
-Czeeeeść-pomachali
-Dzień
Dobry,Oliwio pamiętasz mnie...-przystawiał się do niej Heniek
Oliwia
strzeliła mu z liścia.Kolejny raz się broniła,że
chłopakom,aż
szczęki opadły.
-Ty...-nie dokończył,bo przerwała mu
-Masz kolejny zamiar do mnie tak powiedzieć jak wtedy?!
-I tak będziesz tego żałowała...
-Żałuję,że Ciebie zauważyłam...-nagle u chłopaków
rozległo się znane "uuuu"
-Ty...-nie dokończył,bo przerwała mu
-Masz kolejny zamiar do mnie tak powiedzieć jak wtedy?!
-I tak będziesz tego żałowała...
-Żałuję,że Ciebie zauważyłam...-nagle u chłopaków
rozległo się znane "uuuu"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz