wtorek, 10 czerwca 2014

Trzynasty


Oliwia:





Zadzwonił do mnie do mnie mój Misiek <3

-Oliwia!Nie obraź się...

-Coś się stało?

-Wyjeżdżam do Dortmundu.

-ŻE CO?! DO CHOLERY!ROZKOCHAŁEŚ,ZOSTAWIŁEŚ I O MNIE ZAPOMNISZ?!

BYŁAM TYLKO NA JEDNĄ NOC?!

-Oliś to nie tak!

-A KURWA JAK?!

-Oliwia...będę Cię odwiedzać!

-Wiesz,co...wyjeżdżaj jak najdalej ode mnie!

ZAPOMNIJ O MNIE A JA O TOBIE!

-Oli...

Rozłączyłam się.Pobiegłam na górę,ale wcześniej zamknęłam wszystkie drzwi na klucz.

Nie zostało mi nic tylko zadzwonić do Wojtka...

-Włodi...-powiedziałam przez łzy

-Oli słoneczko co się stało?

-Przyjedź do mnie,potrzebuje się do kogoś przytulić.

-A co z Mario?

-Przyjedź!





Mario:





Musiałem wrócić,nic innego mi nie zostało...

Gdy wsiadałem cały czas o niej myślałem,co się z nią

dzieje czy nie zrobiła sobie krzywdy.

Jakim jestem durniem...

-Mario!Jesteśmy na miejscu-szturchnął mnie Felix,wiedziałem,że

jest smutny

-Co jest?

-Przepaściłeś szanse.Ona Ciebie kochała.

-Młody.

-Weź ty się kurwa ode mnie odpierdol.

-Felix...

-Nie dziwię się,że tak zareagowała.

Drogę do domu spędziliśmy w ciszy.

Śniadanie,obiad,kolacja...niezręczna cisza.

Felix nie chce mnie znać Oli tak samo...

Jestem idiotą...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz