Oliwia:
Obudziłam
się wtulona w Mario...ten jego umięśniony tors.
Możecie
pozazdrościć.Wyśliznęłam się z łóżka nie budząc go.
Nałożyłam
jego spodenki i koszulkę z BVB.
Zeszłam
na dół zrobić śniadanie dla mnie i Marianka.
Gdy
skończyłam,ktoś wtulił się we mnie od tyłu.
-Cześć
kochanie-ucałował mnie czule w szyje
-Dzień
Dobry...-odróciłam się
-Mmmm.Jak
pięknie wyglądasz-oznajmił-muszę zrobić zdjęcie
-Nieeee....
-Proszę...-zrobił
minę słodkiego pieska
-Dobrze
-Dziuuubek.
Zrobił
zdjęcie i podpisał:"Mój najukochańszy skarb"
-Ha,jesteś
zajebista masz 5.000like!-krzyknął-Ej...więcej ode
mnie..-posmutniał
-Proszę...i
jeść,bo trening masz.
-Zajmiesz
się Feilm?
-Tak.
-Chodź
tu-pocałował mnie
Chwilę
później był już gotowy i pojechał na trening,a 5 minut później
do domu wparował
Fabian
z Felixem.
Ogarnij
ich...
Mario:
Udałem
się na trening.Zajął nam 3 godziny.
Poszedłem
się przebrać i ruszyłem w stronę samochodu,ale wcześniej
zadzwonił do mnie telefon.
Był
to pan Klopp.
-Cześć
Mario!
-Dzień
Dobry!Coś się stało?
-Wracasz
do Dortmundu!
-Wspaniale!
-Samolot
masz dzisiaj o 18 nie spóźnij się!
-Dobrze!
Pojechałem
do domu,szybko oznajmiłem Felixowi o wyjeździe,
ale
Oliwia o niczym nie wie.
Jak
ona na to zareaguje?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz