wtorek, 10 czerwca 2014

Dwunasty


Oliwia:





Obudziłam się wtulona w Mario...ten jego umięśniony tors.

Możecie pozazdrościć.Wyśliznęłam się z łóżka nie budząc go.

Nałożyłam jego spodenki i koszulkę z BVB.

Zeszłam na dół zrobić śniadanie dla mnie i Marianka.

Gdy skończyłam,ktoś wtulił się we mnie od tyłu.

-Cześć kochanie-ucałował mnie czule w szyje

-Dzień Dobry...-odróciłam się

-Mmmm.Jak pięknie wyglądasz-oznajmił-muszę zrobić zdjęcie

-Nieeee....

-Proszę...-zrobił minę słodkiego pieska

-Dobrze

-Dziuuubek.

Zrobił zdjęcie i podpisał:"Mój najukochańszy skarb"

-Ha,jesteś zajebista masz 5.000like!-krzyknął-Ej...więcej ode mnie..-posmutniał

-Proszę...i jeść,bo trening masz.

-Zajmiesz się Feilm?

-Tak.

-Chodź tu-pocałował mnie

Chwilę później był już gotowy i pojechał na trening,a 5 minut później do domu wparował

Fabian z Felixem.

Ogarnij ich...



Mario:



Udałem się na trening.Zajął nam 3 godziny.

Poszedłem się przebrać i ruszyłem w stronę samochodu,ale wcześniej zadzwonił do mnie telefon.

Był to pan Klopp.

-Cześć Mario!

-Dzień Dobry!Coś się stało?

-Wracasz do Dortmundu!

-Wspaniale!

-Samolot masz dzisiaj o 18 nie spóźnij się!

-Dobrze!

Pojechałem do domu,szybko oznajmiłem Felixowi o wyjeździe,

ale Oliwia o niczym nie wie.

Jak ona na to zareaguje?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz