Oliwia:
-Uuuu....Mario!-krzyknęli
chłopacy
-Pfff...no
naprawdę?!Myślałam,że w tym BVB mądrzy są...
Myliłam
się.Feli idziemy!-wyszliśmy
Naprawdę
nie znam całej drużyny,ale najbardziej
wkurwiał
mnie Heniek.Te jego spojrzenia.
Próbował
mnie poderwać?!Niech dalej to robi
a
skończy w szpitalu ze stanem krytycznym.
-Poczekaj...-usłyszałam
jego głos
-Czego
lamusie?!-krzyknęłam z oburzeniem
-A
może się wyrwiemy co?-zaproponował zbliżając się do mnie
-Zostaw
ją!-Felix próbował mnie bronić,a ten go popchnął aż upad
-Pojebało
Cię?!
-Wiem,że
tego chcesz!-walnęłam mu prawym sierpowym
zwijał
się z bólu.
-Ty
suko!
-Co
tu się stało?-spytała cała grupka BVB
-Gdybyście
to widzieli!!!Tak mu przywaliła prawym sierpowym...
Spojrzeli
się na mnie wzrokiem WTF?!.
-Hellou
zabiłam kogoś?!
-Wooooooooowwwwwwww...
-My
się zbieramy zostańcie sami.
Pojechali,a
do Mario zadzwonił sąsiad.
Mario:
Byłem
zdumiony.Oli aż tak umie się bronić?!Po chwili zadzwonił do mnie
telefon.
-Halo?
-Dzień
Dobry tu mama kolegi Felixa.
-Witam,w
czym mogę pomóc?
-Marcus
się pyta czy Felix nie chce zostać u niego na 2 dni.
-Oczywiście!
-Do
widzenia!
Rozłączyłem
się.
-Feli
pakować się i do sąsiada!
-Spoko.
Grzecznie
udał się,a ja postanowiłem coś zrobić.
Od
dawna chciałem jej to powiedzieć.
Od
tego momentu co ją zobaczyłem...
Nim
się obejrzałem Felixa już nie było.Nade
mną stała Oliwia
ze
zmartwioną miną.
-NO
DZIĘKI BOGU,BO NA ZAWAŁ BYM TU PADŁA!
-Aż
tak się o mnie boisz?-spytałem i uśmiechnąłem się
-Nie!Ja
już pójdę.
-Zostań!-chwyciłem
ją za rękę i przyciągnąłem ją
do
siebie
-Mario...
-Oliwia,ja...
Mario:
Udałem się pod mój i Felixa dom.Na powitanie dostałem prezent od chłopaków.
PLAKACIK
-Chłopaki nie trzeba było!-przytuliłem każdego
-Mały drobiazg grubasku!-droczył się Reus
-To co,zapraszam do środka!
Zaprowadziłem ich do salonu.Przyniosłem piwo i usiedliśmy
rozmawiając o wszystkim i o niczym.
Jak baby....
-To co tatusiek daje wam popalić?-spytałem się śmiejąc
-Jeszcze jak...-przytaknął Mats
-U mnie też nie lekko...A tak w ogóle co Was
do mnie sprowadza?
-Wiesz...wolne!-krzyknął Heniek,którego tak bardzo nie
lubiłem. Nie wiem czemu go zabrali.
Gadaliśmy tak godzinę,postanowiłem włączyć...Co ja gadam to blondas
tak postanowił i oglądaliśmy mecz.
Udałem się pod mój i Felixa dom.Na powitanie dostałem prezent od chłopaków.
PLAKACIK
-Chłopaki nie trzeba było!-przytuliłem każdego
-Mały drobiazg grubasku!-droczył się Reus
-To co,zapraszam do środka!
Zaprowadziłem ich do salonu.Przyniosłem piwo i usiedliśmy
rozmawiając o wszystkim i o niczym.
Jak baby....
-To co tatusiek daje wam popalić?-spytałem się śmiejąc
-Jeszcze jak...-przytaknął Mats
-U mnie też nie lekko...A tak w ogóle co Was
do mnie sprowadza?
-Wiesz...wolne!-krzyknął Heniek,którego tak bardzo nie
lubiłem. Nie wiem czemu go zabrali.
Gadaliśmy tak godzinę,postanowiłem włączyć...Co ja gadam to blondas
tak postanowił i oglądaliśmy mecz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz