wtorek, 10 czerwca 2014

Dziewiąty


Mario:





-Oliwia,ja...się zakochałem.

-Mario,kim w ogóle ona jest?-spytała a ja się uśmiechnąłem

-Oliwia,ja się zakochałem...od kiedy Cię zobaczyłem.

Od tego momentu co siedzieliśmy w samolocie.

Wiedziałem,że to ta jedyna!

-Ale,ja nie wiem co powiedzieć...

-Kocham Cię,chcę spędzić z Tobą resztę życia.

-Mogę to przemyśleć?-spytała,a ja straciłem

nadzieję,że będziemy razem,że będę miał kogoś u boku,

kogo będę kochał...

-Dobrze...może jakiś film?-spytałem lekko przygnębiony

-Może być,ale ja wybieram.

-Niech będzie...

-Pff...ze mną nie wygrasz,za cienki jesteś!

-Taaak?

-Nie,sorry trzeba być twardym a nie miętkim jak Mario Goetze.

-Pożałujesz!-zacząłem ją gonić,aż się potknęła

-Mam ochotę Ciebie pocałować-palnąłem na jej twarzy pojawiły

się rumieńce

-Przepraszam...-wybiegła

Znowu nawaliłem na całej linii.....



3 miesiące później...:(



Oliwia:



Nie kontaktuję się już z Mario 3 miesiące.

Bardzo żałuję tego,miałam mu powiedzieć co do niego czuję.

Z dnia na dzień bardzo za nim tęsknię...

nie potrafię tego opisać,ta tęsknota jest

zbyt wielka,nie da jej się opisać...

Dzisiaj gramy mecz z Parma Volley Girls.

Przygotowałyśmy się jak mogłyśmy,więc nie będę traciła czasu

i udam się na halę.Szłam spokojnie,gdy dotarłam

przebrałam się i zaczęłam rozgrzewkę.

Grałam na ataku oczywiście.

Mecz się zaczął.Francisca podała mi piłkę odbijam i....

AS!!!!!!!Tłumy szaleją....Wygraliśmy.

Koniec meczu nagle usłyszałam głos Felixa:

-MVP!MVP!MVP!-chwilę po nim zaczął powtarzać cały tłum ludzi.

-No to MVP dostaje....OLIWIA KUBIAK!!!!

Nie obyło się bez braw.

Udałam się do szatni,przebrałam i poszłam do domu.

Chciałam uniknąć towarzystwa Mario,ale niestety...

-Oliwia powiedz mi...

-Ja....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz