Mario:
-Oliwia,ja...się
zakochałem.
-Mario,kim
w ogóle ona jest?-spytała a ja się uśmiechnąłem
-Oliwia,ja
się zakochałem...od kiedy Cię zobaczyłem.
Od
tego momentu co siedzieliśmy w samolocie.
Wiedziałem,że
to ta jedyna!
-Ale,ja
nie wiem co powiedzieć...
-Kocham
Cię,chcę spędzić z Tobą resztę życia.
-Mogę
to przemyśleć?-spytała,a ja straciłem
nadzieję,że
będziemy razem,że będę miał kogoś u boku,
kogo
będę kochał...
-Dobrze...może
jakiś film?-spytałem lekko przygnębiony
-Może
być,ale ja wybieram.
-Niech
będzie...
-Pff...ze
mną nie wygrasz,za cienki jesteś!
-Taaak?
-Nie,sorry
trzeba być twardym a nie miętkim jak Mario Goetze.
-Pożałujesz!-zacząłem
ją gonić,aż się potknęła
-Mam
ochotę Ciebie pocałować-palnąłem na jej twarzy pojawiły
się
rumieńce
-Przepraszam...-wybiegła
Znowu
nawaliłem na całej linii.....
3
miesiące później...:(
Oliwia:
Nie
kontaktuję się już z Mario 3 miesiące.
Bardzo
żałuję tego,miałam mu powiedzieć co do niego czuję.
Z
dnia na dzień bardzo za nim tęsknię...
nie
potrafię tego opisać,ta tęsknota jest
zbyt
wielka,nie da jej się opisać...
Dzisiaj
gramy mecz z Parma Volley Girls.
Przygotowałyśmy
się jak mogłyśmy,więc nie będę traciła czasu
i
udam się na halę.Szłam spokojnie,gdy dotarłam
przebrałam
się i zaczęłam rozgrzewkę.
Grałam
na ataku oczywiście.
Mecz
się zaczął.Francisca podała mi piłkę odbijam i....
AS!!!!!!!Tłumy
szaleją....Wygraliśmy.
Koniec
meczu nagle usłyszałam głos Felixa:
-MVP!MVP!MVP!-chwilę
po nim zaczął powtarzać cały tłum ludzi.
-No
to MVP dostaje....OLIWIA KUBIAK!!!!
Nie
obyło się bez braw.
Udałam
się do szatni,przebrałam i poszłam do domu.
Chciałam
uniknąć towarzystwa Mario,ale niestety...
-Oliwia
powiedz mi...
-Ja....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz