Oliwia:
Niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi.Poszłam otworzyć
a tam stała jakaś dziewczyna.Widać było,że w ciąży.
-Jest Mario?-zszokowało mnie to trochę,ale po chwili przyszedł
-Camill?!Co tu robisz?!Chcesz mnie w dziecko wrobić?!-niewytrzymałam
wzięłam kurtkę i wyszłam.
Jak on mógł?!Nie powiedział mi nic,że miał dziewczynę!
I do tego,że z nią spodziewa się dziecka!
Czułam się oszukana...nagle usłyszałam klakson.
Obróciłam się i...ujrzałam Kamila.
Znowu!Kolejny raz mnie śledził!
-Czego?!-spytałam ze łzami
-Skrzywdził Cię?-chwycił mój podbródek
-Spierdalaj!Myślisz,że wrócę?!Nigdy!-chwycił za nadgarstki
i przyciągnął do siebie.Nic nie mogłam zrobić.
Był silny,za silny,ale on mnie puścił.
Po prostu puścił,wsiadł do samochodu i odjechał.
Czułam się dziwnie jak coś może się stać.
I tak było.Jedyne co pamiętam to to,że leżałam na ziemi i słyszałam
głos Kuby:
-Oliwia!Oliwia!Obudź się!-zamknęły mi się oczy
Mario:
Przypomniała sobie,że byliśmy razem.Szczyt chamstwa!
Dopiero co ja i Oli się pogodziliśmy,a ona wyskakuje z dzieckiem.
-Który to miesiąc?-spytałem
-Piąty...-odpowiedziała lekko speszona,ale zaraz...
PIĄTY!A jak dokładnie pamiętam siedem miesięcy temu się rozstaliśmy.
To nie może być moje dziecko!
-Wyjdź...to nie moje dziecko...
-Ja nie Twoje?!A kogo?!
-Mnie to nie obchodzi!-nagle zadzwonił telefon,był to Kuba.
Opowiedział co się stało.Pojechałem w stronę szpitala
z piskiem opon.Musiałem jak najszybciej tam się dostać.
Niedawno co była cała i zdrowa.A teraz?
Wypadek!To przez tą cholerną Camill!
Wbiegłem do szpitala i szybko pognałem w stronę Kuby.
-Co jej jest?
-Robią badania.Spokojnie Mario.Wszystko będzie dobrze.
Siedzieliśmy tam 1,5 godziny,aż lekarz wyszedł.
-Ktoś bliski jest?-zgłosiłem się,że ja.
-Proszę iść do pani Kubiak.Ona wszystko panu wyjaśni.
Zastanawiałem się co to może oznaczać,byłem kłębkiem nerwów.
Może to wcale nie Jego dziecko?
OdpowiedzUsuńI jeszcze ten Kamil! Grrrrrrrrr.
Chryste a koncówka! Mam nadzieję, ze wszystko będzie dobrze:)
Czekam na nn i zapraszam do siebie: http://kochac-nie-znaczy-miec.blogspot.com/
:*