Oliwia:
Źle
się poczułam.Wszyscy od razu zaczęli panikować.
Najbardziej
to Wojtek z Igłą.
-Człowiek
źle się poczuł,a wy panikujecie.
-Co
mamy robić?-spytali równocześnie
-Wojtek
za Angelę,Igła za Iwonkę,a Misiek za Monikę i się
jej
oświadczyć masz braciszku!-powiedziałam
-To
my jedziemy!
Zostałam
znowu sama z nim...
-Oliwia,może
spróbujemy jeszcze raz?-spytał
-Za
wcześnie...
-Oli...spróbujmy...-nalegał
-Mogę
to przemyśleć?-spytałam
-Trzeci
raz nie pozwolę Ciebie stracić!Ja Ciebie kocham
nie
zapytałem czy chcesz ze mną pojechała!
-Mario,ale...nie
miałeś wyboru,musiałeś pojechać...
-Wszystko
na marne...cześć!-odszedł
Znowu?!Znowu?!Oliwia
nie popełniaj tego samego błędu...
Mario:
Kolejny
raz...
Teraz
to miarka się przebrała.Kolejny raz
odrzuciła
moje uczucia.Nie zniosę tego...
Wyjeżdżam
zrywam kontakt niech się do mnie nie odzywa.
Najlepiej
będzie jak zapomnę o niej,o tym co się wydarzyło.
-Felix
chodź wracamy.
-No
ale...miałem poznać siatkarki.
-Wracamy...
-Zostaję!
-Wracasz!
-Kolejny
raz się poddajesz!Kolejny raz nie walczysz o nią!
Chłopie,to nie ten sam Mario Goetze co kiedyś!
Zawalcz!
-Feli,do samochodu i jedziemy!
-ZOSTAJĘ!
Poszedłem do samochodu i pojechałem na lotnisko.
Chłopie,to nie ten sam Mario Goetze co kiedyś!
Zawalcz!
-Feli,do samochodu i jedziemy!
-ZOSTAJĘ!
Poszedłem do samochodu i pojechałem na lotnisko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz