wtorek, 10 czerwca 2014

Jedenasty


Mario:

Otworzyłem,a w drzwiach stali...
-Fabian?!-zapytałem
-Nieeee?Matka Teresa z Kalkuty.Cześć Marianku!-krzyknął mój starszy brat
-Cześć!A ty tak bez zapowiedzi?
-Nie można brata odwiedzić?WOOOOOOOOWW
Co to za piękna kobieta?Fabian jestem,a ty wolna,zajęta?
-KURWA MAĆ!FABIAN ODPIERDOOL SIĘ OD OLISIA MOJEGO NO!-krzyknąłem
-Fabian...status w związku zajęty przez Mario Goetze!-odpowiedziała
-Jak Mario Cię zostawi...wiesz ja zawsze jestem wolny...
-SPIERDALAJ!-pomyślałem
-Nie potrzeba!!!Co Tobie się tak zebrało na odwiedziny?
-Do dziewczyny przyjechałem!-oznajmił
-No to niech nie czeka!Biegnij do niej!-wyrzuciłem go za drzwi
Oliwia zwijała się ze śmiechu.
-Zazdrośniku mój...-dostałem buziaka
-Wkurwiać mnie nie będzie...-oburzyłem się-To na czym skończyliśmy?-poruszałem charakterystycznie brwiami
-Zapomnij!

Oliwia:

-Zapomnij!Kolacji nie zjadłeś!Później będziesz buszować
po nocach i się potkniesz,bam na podłogę,a ja rano zmartwiona
gdzie ty jest do cholery,a ty na podłodze z parówką...
-Coś mówiłaś?-spojrzałam a on co ma w ręce?PARÓWKĘ!
Trzymajcie mnie!
Przybiłam facepalm'a.
-No daj kawałek!-chciałam mu wyrwać
-Idź do kuchni,wiesz gdzie lodówka!
-No proszę....
-Nie!Moja!
-Będziesz błagał...-odwróciłam się
On podstępnie wziął mnie na ręce.
-Spać idziesz?-spytałam a on złączył nasze usta
-Później...
Można się domyślić co się dalej działo...;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz