Mario:
-Oliwia...czy
zostaniesz moją żoną?-wyciągnąłem pierścionek
-Mario..TAK!-wziąłem
ją na ręce i mocno przytuliłem
Nareszcie
będę miał ją blisko siebie.Nikt mi jej
nie
odbierze.
-Kocham
Cię!-powiedziała
Pocałowałem
ją,ale tą chwilę przerwał dzwonek do drzwi.
Po
chwili byłem na dole,a przed drzwiami stali chłopacy.
-SIEEEEEEMA!
-Hej!
-Najlepszego
Mario!Nie przeszkadzamy?
-Nie
wcale..-wpuściłem ich
-Mar...
-Nie
mówiłeś,że masz gościa.
-No,bo
to nie jest gość znacie Oliwię.Od dzisiaj jest moją narzeczoną.
Oliwia:
-To
ja pójdę do pokoju wy świętujcie.
-Oli...
-Pogadam
z Wojtkiem, najlepiej będzie.
Udałam
się na górę,przebrałam w piżamę i
położyłam
na łóżku.
Włączyłam
laptopa i od razu zadzwonił Wojtek.
-STOOOO
LAAT!-zaśpiewał z Igła,Miśkiem i Moniką.
-Kochaniutka,co
to za pierścionek?-spytał ciekawski Ignaczak
-A
zaręczynowy!
-Ty
ale na wesele nas zaprosisz?
-Oczywiście-usłyszałam
jak chłopaki wychodzą
nareszcie!
-Kończę
zmęczona jestem!
Do
pokoju wszedł Mario,padnięty padł na łóżko.
-SPAĆ!!
-Branoc!
Od
razu po zamknięciu oczu odpłynęłam w krainę Morfeusza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz