Oliwia:
Obudził mnie telefon od Michała. Zdziwiłam się.
-Czeeeeeść siostrzyczko!-krzyknął
-Hej. Nie drzyj się do słuchawki Monię obudzisz!
-Koleżanko 10:00, a ty śpisz?
-Kuźwa...Kończę Misiek. Pa
Rozłączyłam się i pobiegłam do łazienki. Ubrałam się i uczesałam.
Zjadłam chleb z dżemem brzoskwiniowym i pobiegłam na halę.
Po drodze spotkałam Mario?
-Hej...
-Cześć, czy ty przypadkiem nie powinieneś być na treningu z AC Milan?
-Mam wolne, dopiero jutro zaczynam.
-Co dzisiaj za dzień?
-9 stycznia...
-Ja pierdole...-co za debil ze mnie 10 stycznia zaczynam
-Coś się stało?
-Pomyliłam dni...
-Zdarza się...może wymienimy się numerami?
-Zgoda...-zapisałam mu mój numer w telefonie a on mi
-Oliwia, cześć!-krzyknął Felix
-Cześć podrywaczu!-spojrzał na Mario zabójczym wzrokiem
-Cooo? Ja nic nie zrobiłem-bronił się
-Powiedziałeś jej?
-Czego?
-Niczego!-powiedzieli razem
-Oliwia mam pytanie oglądniesz ze mną mecz Resovii i Kędzierzyna?
-Mój ZIOMEK!!
Poszliśmy oglądać z Felim Rzezów z Kędzierzynem. Nie obyło się bez krzyków.
Felix:
Zaprosiłem Oliwię do wspólnego oglądania meczu.
-JJEEEEEEEEEEEEEJJJJJJJJJ!!!! 1:0 DLA RZESZOWA!!!
PJONA!! Felix!
-PJONA!!!
-Gdzie ty masz gościu AUT?!!?!??!??!
-Gdzie ty masz gościu Aut?!!?!??!??!-powiedział Felix od razu po mnie
Mecz zakończył się 2:1 dla Rzeszowa!!!
Mario:
Postanowiłem pobiegać,a gdy wróciłem Oliwia zbierała się do domu.
-Pa Feli-pocałowała go w policzek
-Cześć
-Oliwia czekaj odwiozę cię.
-Nie trzeba.
-Proszę...
-No dobra.
Otworzyłem drzwi, podziękowała mi uśmiechem.
-Masz kogoś?-spytałem
-Nie,a ty?
-Nie...każda leci na kasę...
-Co ty utalentowany,przystojny piłkarz nie ma dziewczyny??
-Nie,a ty piękna kobieta nie ma chłopaka?
-Wszyscy to dranie...
-No to może się umówimy??
-A z chęcią...
-To o której,gdzie i kiedy?
-Jutro po treningu może być?
-Oczywiście...
-Pa!-dostałem buziaka w policzek
Mario chyba się zakochałeś...
Obudził mnie telefon od Michała. Zdziwiłam się.
-Czeeeeeść siostrzyczko!-krzyknął
-Hej. Nie drzyj się do słuchawki Monię obudzisz!
-Koleżanko 10:00, a ty śpisz?
-Kuźwa...Kończę Misiek. Pa
Rozłączyłam się i pobiegłam do łazienki. Ubrałam się i uczesałam.
Zjadłam chleb z dżemem brzoskwiniowym i pobiegłam na halę.
Po drodze spotkałam Mario?
-Hej...
-Cześć, czy ty przypadkiem nie powinieneś być na treningu z AC Milan?
-Mam wolne, dopiero jutro zaczynam.
-Co dzisiaj za dzień?
-9 stycznia...
-Ja pierdole...-co za debil ze mnie 10 stycznia zaczynam
-Coś się stało?
-Pomyliłam dni...
-Zdarza się...może wymienimy się numerami?
-Zgoda...-zapisałam mu mój numer w telefonie a on mi
-Oliwia, cześć!-krzyknął Felix
-Cześć podrywaczu!-spojrzał na Mario zabójczym wzrokiem
-Cooo? Ja nic nie zrobiłem-bronił się
-Powiedziałeś jej?
-Czego?
-Niczego!-powiedzieli razem
-Oliwia mam pytanie oglądniesz ze mną mecz Resovii i Kędzierzyna?
-Mój ZIOMEK!!
Poszliśmy oglądać z Felim Rzezów z Kędzierzynem. Nie obyło się bez krzyków.
Felix:
Zaprosiłem Oliwię do wspólnego oglądania meczu.
-JJEEEEEEEEEEEEEJJJJJJJJJ!!!! 1:0 DLA RZESZOWA!!!
PJONA!! Felix!
-PJONA!!!
-Gdzie ty masz gościu AUT?!!?!??!??!
-Gdzie ty masz gościu Aut?!!?!??!??!-powiedział Felix od razu po mnie
Mecz zakończył się 2:1 dla Rzeszowa!!!
Mario:
Postanowiłem pobiegać,a gdy wróciłem Oliwia zbierała się do domu.
-Pa Feli-pocałowała go w policzek
-Cześć
-Oliwia czekaj odwiozę cię.
-Nie trzeba.
-Proszę...
-No dobra.
Otworzyłem drzwi, podziękowała mi uśmiechem.
-Masz kogoś?-spytałem
-Nie,a ty?
-Nie...każda leci na kasę...
-Co ty utalentowany,przystojny piłkarz nie ma dziewczyny??
-Nie,a ty piękna kobieta nie ma chłopaka?
-Wszyscy to dranie...
-No to może się umówimy??
-A z chęcią...
-To o której,gdzie i kiedy?
-Jutro po treningu może być?
-Oczywiście...
-Pa!-dostałem buziaka w policzek
Mario chyba się zakochałeś...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz